Tort artystyczny, zrobisz go i Ty
Tort artystyczny, zrobisz go i Ty

Wykonanie tortu, wcale nie musi być trudne. I chciałabym w prosty sposób pokazać wam, jak można stworzyć cuda, nie będąc mistrzem wypieków.

Wystarczy dobra lista zakupów, dobre nastawienie i zaczynamy.

Dobry biszkopt to podstawa tortu. Ja piekę tort w rancie, wstawiam wam link do aukcji, z której ja kupiłam

https://allegro.pl/oferta/rant-opaska-tortu-regulowana-wysoka-15cm-okragla-8399425420?reco_id=4230a31e-71e3-11ea-aa2e-246e96321b20&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951

Na pozostałych aukcjach u tego sprzedawcy kupiłam też za grosze, inne akcesoria do pieczenia, naprawdę polecam.

Oczywiście standardowa tortownica też może być, wtedy najlepiej upiec dwa biszkopty. Wracając do rantu, tutaj można regulować średnicę biszkopta i to mi bardzo odpowiada, ponieważ robiąc mały tort, wystarczy,że upiekę jeden biszkopt. Zaznaczam,że rant przyjdzie bez dolnej podstawy, nie jest to problemem, ponieważ wystarczy obłożyć go dobrze papierem do pieczenie. Zaczynamy!

Tort i składniki podane będą idealne do tortu z 4 blatów o średnicy 18 cm.

Biszkopt zawsze piekę dzień przed zrobieniem toru, nasączam i obkładam kremem i wkładam na noc do lodówki, wtedy jest idealny.

Rant ustawiam na 18 cm, obkładam spód dokładnie papierem do pieczenia i spinam od góry klipsami, które są dołączone do rantu i ustawiam na blaszce z piekarnika.

Biszkopt idealny.

6 jajek w temp. pokojowej

1 szkl mąki

3 łyżki mąki ziemniaczanej

1 szkl cukru

Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy białka na sztywną pianę, żółtka ubijamy z cukrem, mąki przesiewamy przez sito, do ubitych białek dodajemy żółtka z cukrem, przesiane przez sito mąki, delikatnie i bardzo dokładnie mieszamy łyżką , wlewamy do tortownicy lub rantu ( ja rant ustawiłam o średnicy 18 cm). 180s 30 min do zimnego piekarnika.

To jest przepis na 1 biszkopt i wyjdą z tego 3 blaty, dla mnie idealny tort to 4 blaty i robię biszkopta z 1,5 porcji z tego przepisu i piekę 10 min dłużej.

Po upieczeniu biszkopta, pozostawiam go do ostygnięcia i nadkrajam nożem na 4 blaty ok 3 cm, biorę długą nitkę i oplatam nadkrojone miejsca, krzyżuję nitkę i przeciągam, dzięki temu blaty wyjdą proste.

Po przekrojeniu rozkładam blaty i zabieram się za pącz, którym nasączam biszkopty. Blat z samej góry i z samego dołu nasączam z dwóch stron.

 

 

Pącz to szklanka ciepłej, przegotowanej wody, sok z połowy dużej cytryny lub 1 małej i 2,5 łyżki cukru ( jak przyrządzam tort dla dorosłych , dodaję 2 łyżki wódki). Mieszam do rozpuszczenia składników i nasączam okreżnymi ruchami od brzegu do środka, wykorzystuję całą szklankę na nasączenie 4 blatów. Tak jak pisałam wyżej, blat z samej góry i z samego dołu nasączam z dwóch stron.

Po nasączeniu składam blaty jeden na drugi i jak zależy wam na ładnym wykończeniu,blat z samego dołu daję na samą górę, co widać na zdjęciu niżej. Zabieram się za krem

Krem do tortu

Krem do tortu jest pyszny i bardzo prosty.

400 ml zimnej z lodówki śmietanki 30%

250 g serka mascarpone

3 łyżki cukru pudru

ulubione owoce ( borówki, truskawki, maliny, ananas z puszki, brzoskwinie z puszki lub świeże, banany itd).

 

Ubijam zimną śmietankę 30 na sztywno ( jak pieczesz latem warto do śmietanki 30 dodać śmietanfix , bo zdarzało mi się,że śmietana nie chciała się ubić), dodaję serek mascarpone i 3 łyżki cukru, łączę na średnich obrotach mikserem, ale uwaga,żeby nie "przebić", bo wyjdzie masło, wystarczy,żeby składniki się połączyły i nie trzeba długo ubijać. Dodaje umyte i osuszone owoce ilość wg uznania, ale bez przesady :) i mieszam delikatnie łyżką. Można przekładać. Krem dzielę po równo, na wysmarowanie 3 blatów. ( ten krem idealnie nadaje się też do tarty z kruchego ciasta z owocami, wtedy owoców nie dajemy do kremu, tylko na wierzch tarty).

 

Tort przekładam w rancie, wtedy jest idealnie dociśnięty i ma ładny kształt. Układam na zmianę blat, krem, blat, krem, blat, krem, blat.

Na koniec dociskam talerzykiem i do lodówki

Tak przełożony tort , po nocy wyciągam delikatnie z rantu i jak na rancie zostaje krem, bo tak się zdarza, dokładam go w brakujące miejsca i gładzę nożem. I tutaj mam dwie propozycje, jeżeli nie zależy wam na torcie artystycznym, polecam zrobić na obłożenie tortu, gotowy krem z torebki i udekorować go owocami i posypkami , wstawić do lodówki na kilka godzin i gotowe. Jeżeli tak jak ja, chcecie spróbować zrobić artystyczny tort, zabieramy się za tynk.

Tynk maślany

50 g cukru

50 ml mleka

90 g mleka w proszku

200 g masła w temp pokojowej

barwniki spożywcze

(krem do otynkowania tortu z 4 blatów, im większy tort tym więcej kremu np z klasycznej tortownicy , z dwóch biszkoptów potrzebna będzie podwójna porcja).

Mleko wlewam do garnka, dodaję cukier, podgrzewam, nie gotuję! do rozpuszczenia cukru i odstawiam do całkowitego ostygnięcia. W wysokiej misce ucieram masło, wlewam przestudzone mleko z cukrem miksuję, przez sito przesiewam do miski mleko w proszku , miksuję do połączenia składników ( latem masa może wyjść luźna, wtedy wystarczy włożyć ją na 10 min do lodówki, nie na dłużej ). Jeżeli chcemy krem w kolorze, potrzebne są barwniki spożywcze, Ja używam tych w proszku i rozpuszczam je przed dodaniem w kropli wody. Dodaje na sam koniec ucierania kremu. Odcień kremu zależy od ilości barwnika, więc ja zaczynam od najmniejszej ilości barwnika, zawsze lepiej dodać ciut więcej niż przedobrzyć. Krem jest pyszny, nie czuć masła.

Ten krem idealnie nadaje się do tynkowania tortu, a także jako baza przed nałożeniem masy plastycznej. Z tego kremu również robię kwiaty z pomocą końcówek dekoratora i można ozdabiać muffinki, ciasta biszkoptowe. Polecam.

Tort tynkuje na dwa razy. Pierwszy raz nakładam cienką warstwę kremu i tym sposobem łapię wszystkie okruszki, robię to specjalną "packą" do tynkowania tortu ( zerknijcie w link do rantu i inne przedmioty sprzedającego, tam znajdziecie większość podstawowych akcesoriów do pieczenia, za małe pieniądze).

Wkładam tort na 20 min do lodówki. Po tym czasie wyciągam i nakładam drugą,większą warstwę kremu najpierw na górę, później boki i dokładnie gładzę raz za razem. Najlepiej robić to na obrotowym talerzu, ja robię na zwykłym, dużym, płaskim talerzu i jakoś idzie. Choć do dzisiaj zrobiłam to dopiero dwa razy i zapewniam można to zrobić :) Jak będzie wam wychodzić to średnio i nie będzie gładko, to po drugim obłożeniu i wygładzeniu, włóżcie tort raz jeszcze do lodówki na 30 min i po tym czasie wyciągnijcie i miejsca, w których nie jest gładko , wygładzicie idealnie gorącym nożem ( wystarczy na dłuższą chwilę zanurzyć we wrzątku, powycierać i delikatnie, nie za długo gładzić i tak raz, za razem, nie musi być idealnie:)) Dojdziemy jeszcze do perfekcji :) Tak otynkowany tort wkładam do lodówki i zabieram się za masę plastyczną.

Masa plastyczna

Ilość tej masy plastycznej pozwoli zrobić kilka kolorowych mas, do zrobienia figurek, elementów ozdobnych , a jak chcielibyście obłożyć masą tort, wtedy podwajamy porcje.

35 ml wody

2 łyżeczki żelatyny

50 g glukozy w proszku

500 g cukru pudru (plus ok 150 g do podsypania)

kilka kropli olejku migdałowego lub śmietankowego

barwniki spożywcze

Wodę wlewamy do miseczki, wsypujemy żelatynę i czekamy aż napęcznieje, podgrzewamy, nie gotować! podgrzane ściągam z ognia i rozpuszczam żelatynę , mieszając dokładnie łyżką. Dodaję glukozę i nadal mieszam do rozpuszczenia, dodaję kilka kropli aromatu i dosypuję cukier puder ( tutaj idealnie nada się thermomix lub mikser z hakiem ) ręcznie również wyjdzie. Na stolnicę wysypać 500 g cukru pudru, robimy dołek i dodajemy letnią, dobrze rozpuszczoną żelatynę z glukozą , łączymy energicznie składniki. Masa powinna być jak plastelina, jak będzie za luźna dosypujemy po trochę cukier z tych 150g dodatkowych. Masa wyjdzie bialutka i od razu wkładamy w woreczek foliowy, bo bardzo szybko schnie. Na tym etapie ustalam jakie kolory masy będą mi potrzebne i dzielę ją na kawałki, każdy wkładam do osobnej miseczki i dokładnie wyrabiam z barwnikami, tutaj też dozuje kolor od najmniejszej ilości barwnika, wyrabiam w rękawiczkach , do każdego koloru inna para. Jak masa podczas barwienia rozrzedzi się podsypuje niewielką ilością cukru pudru, to ważne,żeby dozować ilość bo masa będzie się kruszyć, musi być plastyczna. Masę plastyczną można mrozić przez 6 miesięcy.

 

 

Masa jest gotowa od razu do użycia. Z masą pracuje się jak z plasteliną, czyli trzeba bardzo dobrze wyrobić ją w dłoniach,żeby była bardzo plastyczna i od razu tworzyć. Jak masa robi się sucha, smaruję dłonie olejem i tworzę. Ważne! masa cały czas musi być w woreczkach foliowych.

To jest baza, z której możecie stworzyć cuda wianki :) Dzięki temu stworzycie każdego superbohatera, księżniczkę, zwierzaka. Ja wykorzystuje do tego foremki do ciastek, robię gwiazdki, serduszka. Do stworzenia figurek ,wykorzystuję instrukcje, krok po kroku znalezione w pinterescie, drukuję ulubionych bohaterów dzieci na kartce technicznej i laminuje taśmą klejąca, przyklejam na wykałaczki, a jak chcę zrobić bohatera z masy na płasko, drukuję postać dwa razy, jeden wzór zostawiam, z drugiego wycinam każdy element (gotowe wzory też znajdziecie na pinterest np lalki LoL) i przykładam na rozwałkowanej masie plastycznej i wycinam delikatnie ostrym nożykiem i składam postać wg wzoru ,dokładnie to wam pokażę w kolejnym wpisie.

 

A teraz pokaże wam jak zrobiłam ostatnie torty na urodziny moich dzieci.

 

Tutaj otynkowałam tort masą maślaną z żółtym barwnikiem, gwiazdki wycięłam za pomocą foremki, wydrukowałam bohaterów i przykleiłam na wykałaczki. Literki z imieniem zamówiłam na allegro tzn całe abecadło.

 

Tort Unicorne

Otynkowałam tort masą maślaną z białym barwnikiem, zrobiłam dodatkową porcję tego kremu na kwiaty i zrobiłam 3 odcienie różowego koloru z barwnika różowego i fioletowego. Kupiłam tyłki (końcówki do dekoratora) na aukcji z rantem, zrobiłam różne kwiaty na papierze do pieczenia i włożyłam do lodówki, oczywiście kwiaty można zrobić bezpośrednio na torcie, mi było  łatwiej zrobić je najpierw na papierze ,bo wtedy decydowałam gdzie jaki kwiatek i wybierałam te co wyszły najładniej :) jak chcecie zrobić kwiaty wielokolorowe, wystarczy do rękawa włożyć po łyżce kremu w każdym kolorze. Żeby sobie ułatwić nakładanie kremu, rękaw włóż do szklanki i wywiń na jej brzegi.

Masa plastyczna różowa i biała.

Z masy plastycznej robię uszka , róg i oczy. Uszka powstały z pomocą foremki do ciastek w kształcie serduszka, 2 jedna mniejsza, druga większa, wycinam dość cienkie serduszka, nakładam jedno na drugie, sklejam wodą z cukrem lub smaruje delikatnie olejem i łączę, zginam w pół i odcinam końcówki. nabijam na małe wykałaczki. Róg to dwa wałeczki , trzeba pamiętać o dokładnym wyrobieniu masy w dłoniach, zrobiłam dwa wałeczki i skręciłam ze sobą, ok 12 cm, odcięłam koniec i włożyłam dwie wykałaczki. Podciągnęłam delikatnie na wykałaczkach, żeby ładnie się docisnął. Oczka wycięłam najpierw jedno (wzór znajdziecie w internecie) i przyłożyłam odbiciem lustrzanym, żeby zrobić drugie ( nie wiem czy dobrze tłumaczę :))  ale widać na zdjęciu wyżej.

Na tort najpierw przyklejam oczy, posmarowane olejem, delikatnie, symetrycznie przykładam

 Wyciągam wcześniej zrobione kwiaty z kremów z lodówki i układam , najpierw na środku, między oczkami i tak po kolei do góry, tutaj z ilością kwiatów można zaszaleć, bo wyjdzie ich sporo. Na koniec wkładam uszka, rogu jeszcze nie wkładam bo nie zmieści się w mojej lodówce, a zawsze, jeszcze schładzam tort po wystrojeniu. Przed samym podaniem wkładam i róg. Gotowe!

Zapewniam każdy z was zrobi taki tort, nie musi być idealnie, będzie pięknie! Jeżeli będziecie mieć jakieś pytania, służę pomocą,piszcie tutaj lub na instagramie lajtowa_mama_living. I będzie mi bardzo miło jak pochwalisz się swoją pracą! Trzymam kciuki!  Ściskam Martyna

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl